Gdy brakuje tlenu

Muszę przyznać, że jeżeli chodzi o wszechobecną, przymusową, ale i niezbędną „kwarantannę”długo dawałam radę, znajdując sobie po pracy wiele pomysłów na siebie i wolny czas. Przystosowanie się do zaistniałej sytuacji nie sprawiło mi wielkiego problemu. Wszyscy jednak mamy swoje granice wytrzymałości. Gdy za oknem pięknie świeci słońce, ptaki śpiewają, przyroda żyje własnym życiem, a my zamknięci w klatkach zastanawiamy się, co przyniesie następny dzień, jakie nowe obowiązki czy role da nam do zagrania los, robi się coraz trudniej.
Zamiast zastanawiać się dłużej, jakie zmiany czekają mnie w najbliższym czasie, postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i popróbować nowych, możliwych w obecnej izolacji rzeczy. Zmierzyć się z czymś wcześniej nieznanym. O! W końcu dziennikarze i psychologowie wciąż nawołują do tego, by wykorzystać ten czas do nabycia nowych umiejętności. A zatem, przedstawiam Wam Patrycję Kaszalot, która stawia pierwsze kroki w dziennikarstwie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website